0 komentarzy

ZUS może sięgać po składki od kontraktów menedżerskich

12 listopada Sąd Najwyższy wydał wyrok, który otworzył ZUS drogę do ściągania składek od kontraktów menedżerskich, i to za pięć ostatnich lat. Chodzi o składki od dochodów menedżerów, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą i z jej tytułu płacą ZUS, a równolegle realizują kontrakt menedżerski. 

Wedle obowiązujących przepisów, podatnik ma prawo wybrać, z tytułu którego wynagrodzenia chce być ubezpieczony. Popularną praktyką stosowaną przez menedżerów zatrudnianych na wysoko opłacanych kontraktach (umowa zlecenie) jest prowadzenie własnej działalności gospodarczej i odprowadzenie od niej składek ZUS (niewiele ponad tysiąc złotych). Wybór tej formy ubezpieczenia w ZUS oznacza, że dochody z kontraktu nie muszą być oskładkowane, a zatem zarówno podatnik, jak i firma zatrudniająca nie ponoszą z tego tytułu dodatkowych kosztów. Tak było do 12 listopada, kiedy to Sąd Najwyższy wydał niekorzystny dla menedżerów i ich pracodawców wyrok. 

Od lat ZUS konsekwentnie forsuje interpretację, wedle której menedżerowie powinni płacić składki od dochodów kontraktowych. Dla ZUS wykładnią jest tu ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych, która mówi, że przychody z kontraktów menedżerskich są oddzielnie opodatkowane, jak z działalności wykonywanej osobiście (a nie wykonywane za pośrednictwem oddzielnej działalności gospodarczej). Sąd Najwyższy w 2008 wydał wyrok, który stwierdza wyraźnie, że przychody uzyskane z tytułu kontraktu nie stanowią podstawy naliczania składek (sygn. I UK  138/08, wyrok z 8 grudnia 2008). Wyrok ten był dotąd dla sądów powszechnych podstawą do uchylania dotychczasowych roszczeń ZUS. 

W interpretacji ZUS kluczowe jest to, że menedżerowie kontraktowi wykonują swoją działalność osobiście, a nie za pośrednictwem oddzielnej (własnej) firmy. I właśnie do tego wątku nawiązał Sąd Najwyższy 12 listopada br. Sąd rozpatrywał sprawę osoby prowadzącej działalność gospodarczą i jednocześnie zatrudnionej na kontrakcie w spółce na stanowisku członka zarządu. W wyroku sąd stwierdził, że menedżerowie „jako członkowie zarządu, w myśl art. 38 kodeksu cywilnego, działają jako organ spółki, wykonują więc obowiązki osobiście i nie działają na własne ryzyko. Muszą zatem być ubezpieczeni z kontraktu”. 

W całej sprawie kluczowe jest rozstrzygnięcie czy działalność kontraktowa jest wykonywana osobiście. Jeśli tak, może się okazać, że ZUS skutecznie upomni się o składki od kontraktów. Co więcej, ma prawo dochodzić roszczeń nawet do 5 lat wstecz, co oznacza, że w grę wchodzą naprawdę duże pieniądze. Wyrok SN wywraca do góry nogami istniejący porządek: składki ZUS od kontraktów wynoszą ponad 30 proc. z czego niecałe 10 proc. musi pokryć menedżer, a resztę pracodawca. Dla firm i menedżerów to ryzyko znaczącego uszczuplenia kasy.

Podziel się:

Komentarze

Brak komentarzy. Wyraź swoją opinię jako pierwszy!

Komentuj

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem (*).