0 komentarzy

Zatory płatnicze zmorą światowej gospodarki

Zatory płatnicze to nie tylko problem polskich przedsiębiorstw. To zmora całej gospodarki europejskiej. Zatory płatnicze przekładają się negatywnie na różne obszary rynku. Komisja Europejska alarmuje, że z powodu długiego oczekiwania na należności z tytułu wystawionych faktur, każdego roku upada tysiące małych i średnich firm. KE wyliczyła, że niewypłacalność prowadzi rocznie do likwidacji około 450 tysięcy miejsc pracy w całej Unii Europejskiej. Suma zaległych płatności w skali roku sięga niemal 24 miliardów euro. Problem ten dotyczy głównie firm z sektora MSP, które mają ograniczone możliwości finansowania swojej bieżącej działalności.

W Unii Europejskiej na problemy związane z opóźnieniami w uzyskiwaniu należności narzeka aż 57% małych i średnich przedsiębiorstw – o 10% więcej niż w roku ubiegłym. Unijną formą walki z zatorami płatniczymi jest dyrektywa 2011/7/UE, której postanowienia Polska powinna wdrożyć do 16 marca 2013 roku. Wśród krajowych sposobów na walkę z firmami, które kredytują się kosztem swoich kontrahentów jest wprowadzenie sankcji za odliczanie VAT od niezapłaconych faktur, podniesienie podstawy opodatkowania w przypadku niepłacenia należności, czy skrócenie okresu, po którym można skorzystać z ulgi za „złe długi”.
Unijna dyrektywa zakłada ponadto jedynie 60 dni na uregulowanie otrzymanych faktur. Dopuszcza jednak podpisywanie umów między kontrahentami, które ten czas wydłużą.

Pomysłowi na pewno przyklaśnie cały sektor MSP, tylko czy rzeczywiście doczekamy takiej rzeczywistości? Wydaje się, że lobby korporacji może być zbyt silne, by ostre przepisy weszły w życie. A nawet jeśli dyrektywy zaczną obowiązywać, silni gracze będą wymuszać na swoich kontrahentach długie terminy płatności, z czym z resztą mamy przecież do czynienia w niejednej branży. Niepokoi też, czy ustawodawcy biorą pod uwagę firmy, które znajdują się po środku zatorowego łańcuszka. Nie płacą faktur, bo same nie otrzymały zapłaty od własnych dłużników.

Miejmy nadzieję, że nowe regulacje sprawią, że prostowanie wzajemnych należności pójdzie od samej góry i dotrze do najmniejszych firm na końcu zatoru.

Podziel się:

Komentarze

Brak komentarzy. Wyraź swoją opinię jako pierwszy!

Komentuj

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem (*).