1 komentarz

Wizyta skarbówki w firmie? Można się będzie spodziewać niespodziewanych gości...

Wraz z nową Ordynacją Podatkową, Resort Finansów planuje poszerzyć zakres kontroli skarbowej oraz przypadki uprawniające do złożenia niezapowiedzianej wizyty w przedsiębiorstwie. Na razie projekt zmian jest w fazie konsultacji.


Ministerstwo Finansów chce ograniczyć przypadki wyłudzeń podatkowych, stąd plany niezapowiedzianych kontroli. Organy skarbowe będą np. sprawdzać, czy zarejestrowany podatnik VAT faktycznie prowadzi działalność i dokonuje transakcji. Podobnie w przypadku zawieszonych działalności urzędnicy mogą sprawdzać, czy podatnik w dalszym ciągu nie prowadzi działalności w wymiarze niedozwolonym przepisami. W szczególności mają być sprawdzane przypadki, w których podatnik ubiega się o zwrot nadpłaconego podatku.

Zdaniem resortu, właśnie dzięki mechanizmowi nagłych, niezapowiedzianych wizyt, dużo łatwiej będzie można wykryć nieprawidłowości oraz przypadki złej woli przedsiębiorców – np. w zakresie zatrudniania pracowników na czarno czy błędnie prowadzonej ewidencji stanu zatrudnienia. Na tym jednak nie koniec, bowiem ministerstwo chciałoby poszerzyć zakres sprawowania kontroli (zmiany art. 282c obecnej Ordynacji Podatkowej). Obecnie organy skarbowe, kontrolując podatnika, ograniczone są zakresem kontroli do jednego typu podatku (np. VAT, CIT lub PIT). Po zmianie przepisów zakres ten mógłby zostać poszerzony i w trakcie jednej kontroli urzędnicy mogliby weryfikować okresy rozliczeniowe w odniesieniu do różnych typów podatków.

O ile eksperci na razie przyznają, że nieoczekiwane kontrole faktycznie mogą pomóc resortowi w sprawniejszej kontroli podatników, tak wielu z nich obawia się, czy poszerzenie uprawnień nie spowoduje „nadgorliwych kontroli” – tzn. przeniesienia środka ciężkości z samej potrzeby przedmiotowego zbadania konkretnej sprawy, na usilne poszukiwanie choćby najdrobniejszych nieprawidłowości w pozostałych podatkach – byle tylko wykazać, że kontrola okazała się słuszna.

Podziel się:

Komentarze

Najlepiej było by gdyby na każdych dziesięciu podatników przypadał jeden urzędnik skarbowy. Skala oszustw skarbowych spadła by do zera, a jak by bezrobocie spadło. Po prostu same plusy. ****************************************** Dla mało kumatych to był sarkazm!
pablos (89.230.*.*)
6 czerwca 2013 o godzinie 21:09 #1

Komentuj

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem (*).