0 komentarzy

Nadchodzą gorsze czasy dla pracujących palaczy?

W połowie stycznia w mediach można było napotkać informację o wprowadzeniu przez jeden z urzędów marszałkowskich restrykcji (!) dla palących pracowników. Wedle nowego regulaminu, pracodawca dał palaczom wybór: mają albo odpracować czas pracy spędzony na przerwach na papierosa, albo proporcjonalnie zredukowane zostaną im... pensje.

 

Co na to przepisy?

Kodeks Pracy wyraźnie określa prawa pracownika do przerw w ciągu dnia pracy. Pracownik ma prawo co najmniej do jednej 15-minutowej przerwy w ciągu dnia pracy oraz, jeśli pracuje przed monitorem, do 5-minutowych przerw na każdą godzinę pracy. W tym czasie może oczywiście wypalić papierosa, jednak nie każdy palacz w ciągu dnia idzie tylko na jednego „dymka” i nie każdy pracuje przy komputerze. W efekcie, palący pracownicy w wielu przedsiębiorstwach i urzędach spędzają na przerwach znacznie więcej czasu, niż to przewiduje kodeks.

Jak pokazał przykład urzędu marszałkowskiego, pracodawca ma możliwość wprowadzenia do własnego regulaminu przepisów chroniących go przed stratą czasu pracy. W naszej opinii, jeśli pracodawca decyduje się na taki krok, lepiej aby dał pracownikom wybór – tak jak miało to miejsce w tym urzędzie. Doświadczenie pokazało, że pracownicy wolą odpracować czas spędzony na przerwach, niż mieć zredukowaną pensję (tak wybrali wszyscy palacze). Z drugiej strony, warto pamiętać, że praca niejedno ma oblicze i w niektórych przypadkach nawet częste kilkuminutowe przerwy wręcz wspomagają efektywność pracownika. Dlatego też każdy z pracodawców powinien samodzielnie i rozsądnie rozważyć wprowadzenie w swoim regulaminie tego typu restrykcji oraz zastanowić się, na ile pasują one do charakteru i profilu wykonywanej pracy

Ile palenie kosztuje pracodawcę?

Niemiecki Związek Przedsiębiorców wyliczył, że statystyczny palacz w ciągu roku generuje koszt pracodawcy w wysokości ok. 2 tys. euro (!). Zważywszy na to, że za zachodnią granicą średnia pensja jest wyższa niż w Polsce, można by uznać, że szacunki te dla naszych realiów są zawyżone… Przeanalizujmy zatem, o jakich stratach z tytułu palenia może mówić polski pracodawca. Przyjmując np. średnią w postaci 5 krótkich 7-minutowych przerw na papierosa dziennie, uwzględniając urlop oraz potencjalne nieobecności związane np. z chorobą, w ciągu roku pracodawca straci średnio ok. 125 godzin pracy każdego palącego pracownika, czyli aż 15,5 dnia pracy! Można to porównać do ukrytego, ale faktycznie ponoszonego kosztu niemal pełnej „trzynastki” (koszt palenia to ponad ¾ pensji). A do tego dochodzą inne ukryte koszty: permanentnie rosnące ryzyko zachorowań na poważne choroby oraz negatywny wpływ, jaki „wychodzenia na dymka” ma na morale pozostałych pracowników, którzy pozostając na stanowiskach pracy mogą czuć się pokrzywdzeni.

Wdrażanie restrykcji

Skuteczne wdrożenie powyżej opisanych zmian w regulaminach pracodawcy wymaga wsparcia ze strony technologii. Jednym z najprostszych rozwiązań jest złożenie przez pracownika deklaracji, w której określony jest codzienny czas spędzany przez niego na dodatkowych przerwach. Na podstawie deklaracji w systemie kadrowo-płacowym zmieniane są parametry zgodnie z przyjętą przez pracownika opcją – albo odpowiednio proporcjonalnie redukowane jest wynagrodzenie, albo wydłużany jest dzienny czas pracy.
Bardziej zaawansowanym rozwiązaniem może być zastosowanie do tego celu rejestratorów czasu pracy (RCP), które rejestrują każdorazowe wyjście i wejście pracownika z pomieszczenia, piętra lub budynku. Rozwiązanie RCP jest zintegrowane z systemem kadrowo-płacowym, do którego przekazuje dane z odczytu wejść i wyjść. W tym przypadku może jednak stanowić pewną trudność każdorazowe rozstrzyganie, czy pracownik opuszczał stanowisko pracy akurat z powodu potrzeby wypalenia papierosa. RCP można więc łatwo zastosować w przypadku pracowników, którzy wykonują swoją pracę zawsze przy swoim stanowisku.

Restrykcje opisane przez media wywołały sporo dyskusji wśród internautów. Niewątpliwie dla palących papierosy pracowników idą gorsze czasy, ale może warto dostrzec w tym pozytywną stronę? Wszak dzięki podobnym restrykcjom pracodawca pośrednio pomaga palaczowi zerwać z nałogiem.

Podziel się:

Komentarze

Brak komentarzy. Wyraź swoją opinię jako pierwszy!

Komentuj

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem (*).