4 komentarze

Jak ZUS ściga dłużników po okresie przedawnienia...

Obecnie obowiązujące przepisy mówią, że przedawnienie należności z tytułu niezapłaconych składek ZUS wynosi 5 lat. W praktyce jednak ZUS ma sposoby, by ścigać dłużników po okresie przedawnienia. Kto choć raz nie uregulował składek, nie może spać spokojnie, bo ZUS może egzekwować składki w nieskończoność.

Przepisy sobie, a urzędy sobie…

Gdy jesienią wprowadzano zmiany w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych (zmiany ustawy z dn. 13 października 1998), informowano przedsiębiorców i osoby fizyczne o skróceniu okresu przedawnienia należności wobec ZUS i KRUS z 10 do 5 lat (art. 24 ust. 6g ustawy). Dla podatnika interpretacja tych przepisów jest jasna: jeśli z jakiegokolwiek powodu nie uregulowałem składki, po upływie 5 lat nie grozi mi postępowanie egzekucyjne z tego tytułu. Niestety, podatniku – jesteś w błędzie.

Trwa okres przejściowy, a ZUS może odnowić przedawnienie

ZUS (podobnie jak administracja skarbowa), rozpoczynając jakiekolwiek czynności zmierzające do egzekucji długu, powoduje, że okres przedawnienia zostaje przerwany.

Mało tego: ZUS nie ma żadnego obowiązku informowania podatnika o wszczęciu względem niego czynności zmierzających do egzekucji. Stawia nas to w takiej oto sytuacji: „nie zapłaciłeś, domyśl się, że urząd w końcu upomni się o dług”. Z jednej strony dobrze, bo to odwołuje się do sprawiedliwości – przecież składki płacić trzeba. Ale ile jest sytuacji, w których składek nie uregulowaliśmy w dobrej wierze – z nieświadomości lub w wyniku zwykłego błędu…

Mało tego: Zapewne nie wszyscy podatnicy wiedzą, że we wspomnianej już ustawie zawarty jest tzw. przepis przejściowy, który upoważnia ZUS do ściągania zaległych składek „po staremu”, czyli za okres ostatnich 10 lat, a nie 5, jak to ogłoszono przy okazji deregulacji ustawy. Dopiero składki wymagalne po 1 stycznia 2012 r. objęte są terminem 5-letnim. Starsze składki objęte są wciąż 10-letnim terminem przedawnienia. A zatem nawet w 2017 roku ZUS może w świetle prawa ubiegać się o zaległe, niezapłacone składki z roku 2007.

Mało tego: ZUS upominając się o swoje, naliczy również odsetki – za wszystkie lata. Tak, dziś mamy deflację, ale obecne odsetki ustawowe od zaległości podatkowych bynajmniej nie są ujemne (8%, a w latach ubiegłych kilkanaście procent).

Mało tego: ZUS-owi opłaca się wszczynać postępowania egzekucyjne w ostatnich dniach przed przedawnieniem sprawy i różne doniesienia medialne potwierdzają taką właśnie praktykę. Dzieje się tak właśnie z powodu skumulowania odsetek za długi okres. Im później zostanie wszczęte postępowanie, tym więcej pieniędzy potencjalnie ZUS odzyska. I tu warto podkreślić jedną rzecz. Jest jeden przepis, który w teorii powinien chronić podatników. W par. 6. rozporządzenia Min. Finansów „W sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji” (z dn. 22 listopada 2001) ZUS zobowiązany jest wszczynać postępowanie egzekucyjne „niezwłocznie”, a nie z maksymalnym opóźnieniem. Niestety, minister w swoim rozporządzeniu zapomniał ująć sankcji za zwłokę w działaniu ZUS…, podatnik więc tym przepisem raczej chroniony nie jest.

Na koniec, podatniku, zadaj sobie takie oto pytanie. Czy przechowujesz deklaracje ZUS, wyciągi bankowe i historię przelewów za lata 2004 – 2011? Gdy ZUS zacznie upominać się o swoje, może się okazać, że podatnik nie ma w ręku żadnych dowodów na swoją obronę.

Podziel się:

Komentarze

"Mało tego: ZUS-owi opłaca się wszczynać postępowania egzekucyjne w ostatnich dniach przed przedawnieniem sprawy i różne doniesienia medialne potwierdzają taką właśnie praktykę. Dzieje się tak właśnie z powodu skumulowania odsetek za długi okres. " Wg. mnie jest to jawne działanie urzędu na niekorzyść obywatela, co konkretnie zwarte jest w przepisach prawa, a więc w sądzie można z tej linii obrony skorzystać. Jeśli z jakichkolwiek przyczyn ZUS miał możliwość - już pomińmy fakt informowania petenta o takiej a nie innej zaległości w składach - wszczęcia postępowania egzekucyjnego wcześniej a z różnych przyczyn tego nie zrobił, to petent kierując sprawę do właściwego sądu, może wnieść o udowodnienie przez urząd iż ten nie działał w złej woli.
Rafal (95.48.*.*)
16 kwietnia 2015 o godzinie 10:18 #1
Właśnie dostałam wezwanie do złożenia deklaracji za 2011/07 i zapłaty składek + 100zł odsetek. Nie miałam obowiązku składać tej deklaracji, a składki opłaciłam w terminie. Przy okazji znalazłam potwierdzenie opłacenia składek za 2011/05, w kwestii których dostałam wezwanie z ZUS w styczniu 2012 i które ponownie zapłaciłam na toż bezpodstawne żądanie. Chyba też jakieś odsetki tam mi urosły. Oj, będzie bal !!!
Wilson (31.11.*.*)
18 kwietnia 2015 o godzinie 14:02 #2
właśnie dostałem (13-07-2015) wezwanie do złożenia deklaracji ZUS za 06-2003. Czu ktoś może wie, czy to się przedawniło, czy nie?
kaz (194.0.*.*)
13 lipca 2015 o godzinie 22:36 #3
Zawieszenie terminu przedawnienia od dnia podjęcia pierwszej czynności zmierzającej do wyegzekwowania należności do zakończenia postępowania egzekucyjnego (zgodnie z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 9 grudnia 2009 r., sygn. akt V SA/Wa 1479/09, za wspomniane czynności decyzje, pisma, czyli mogą być uznane tylko te, z których treści czy uzasadnienia wynika bezpośrednio, że zmierzają do ściągnięcia długów; jeśli dłużnik o nich nie wie, termin przedawnienia nie ulega zawieszeniu;
Paweł (95.160.*.*)
27 kwietnia 2016 o godzinie 16:23 #4

Komentuj

Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem (*).